Dawno nie pisałam. Na urlopie byłam, a co 😉 Powróciłam z jeszcze większą chęcią zarabiania na swoich stronach, bo dzięki temu, będę mogła w przyszłości podróżować ile tylko zechcę, bo przecież pisać i prowadzić blogi można wszędzie!

 Trochę mnie to zmotywowało, ale… Ostatnio zupełnie nie mam serca do pisania. Nie mówię o blogach tego typu, które prowadzę bardziej hobbystycznie i z przyjemnością tu sobie pisuję (no i jeszcze na 3 innych). Mówię o tych, które mają zarabiać (no dobra, wszystkie mają). O tekstach na nie i o tekstach pod nie (służących do pozycjonowania). I rozkminiałam to. I chyba rozkminiłam. Obecnie teksty pod SEO są na tyle tanie, że szkoda mi czasu, aby je pisać. Wolę się skupić na pisaniu wartościowego contentu na dobrej jakości blogi. A teksty do podlinkowania może napisać ktoś inny.

I teraz postanowiłam podzielić się z Wami tym, skąd biorę teksty i jak wyceniam swoją pracę (żeby udowodnić, że nie opłaca mi się pisać). Mam dwa ulubione serwisy, w których kupuję teksty:

  • SeoTXT.pl – serwis, w którym zleca się teksty i czeka na ich realizację. Przy małych zamówieniach, dzięki kolejce “Express” (bezpłatnej) czeka się dzień lub dwa. Koszt każdego 1000 znaków (liczone co 100 znaków) bez spacji kosztuje 3 zł netto (3 punkty)
  • TextMarket.pl – serwis, w którym znajdują się już gotowe teksty. Wybiera się je z katalogu. Koszt to 3,3 zł za 1000 znaków. Rozliczane jest każde 1000 znaków, zatem tekst 1000 znaków kosztuje 3,3 zł i tekst 1900 również.

Jak widać, zakładając, że kupuję teksty po 2000 i 2500 znaków, kosztuje mnie to około 7-8 zł. 10 takich tekstów, które już dadzą jakiś efekt, gdy się je wrzuci w odpowiednie miejsca, to około 75 zł.  A parę pozycji w górę na niszowe frazy to już znacznie wyższe zarobki w AdSense, niż te kilkadziesiąt złotych. Brzmi to dość banalnie, ale naprawdę tak właśnie jest.

Ja natomiast również oferuję pisanie tekstów, moje stawki zaczynają się od 10 zł za 1000 znaków. Jak widać, lepiej więc, gdy czas poświęcony na pisanie tekstów SEO poświęcę na tworzenie treści dla klientów. Siłą rzeczy, będę o co najmniej 7 zł do przodu na tysiącu znaków. A żeby nie było – chętni są 😉