Po raz kolejny zdarza Ci się sytuacja, że ucieka Ci przed nosem fajne zlecenie, bo potencjalny klient zapytał o fakturkę? Masz już dość podpisywania z kontrahentami umów o dzieło? Załóż wreszcie firmę! Ja to zrobiłam w kwietniu 2011 i od tamtego czasu ani na chwilę nie pożałowałam swojej decyzji.

Dlaczego założyłam firmę? Powód był dość prowizoryczny – chciałam mieć ubezpieczenie zdrowotne, a mój ówczesny pracodawca nie był zainteresowany zatrudnianiem na umowę o pracę. Miałam więc do wyboru – umowę o dzieło, która nie dałaby mi nic lub działalność gospodarczą. Umówiliśmy się wtedy, że szef będzie dodatkowo dorzucał mi do “pensji” pieniądze na mały ZUS (wtedy to było ok. 350 zł) i jakąś proporcjonalną kwotę na podatek dochodowy (na początku). Zgodziłam się, bo tak naprawdę nie miałam wyjścia. Ale już wtedy pojawił się pierwszy klient na “po godzinach”, dla którego niezbędna była faktura. To był dobry początek. Poniżej obiektywnie wypunktowałam plusy prowadzenia firmy.

Kiedy i dlaczego warto założyć działalność gospodarczą?

  • kiedy to, co robisz jest tym, dzięki czemu się utrzymujesz i wykonujesz to w sposób ciągły
  • kiedy działasz w branży IT i Twój kontrahent chce fakturę/rachunek na firmę
  • gdy planujesz dynamiczny rozwój
  • kiedy chcesz wzmocnić swoją zdolność kredytową (przy umowie o dzieło jest duuużo trudniej dostać kredyt)
  • gdy masz wysokie comiesięczne koszty, które spokojnie mogłyby się zamienić w koszty uzyskania przychodu, a co za tym idzie, dać Ci parę stówek miesięcznie więcej

Prowadzenie firmy wcale nie jest drogie!

Przez pierwsze 2 lata płacisz tzw. “mały ZUS”, który obecnie wynosi 160,78 zł (z ubezpieczeniem chorobowym) i 148,43 zł (bez ubezp. chorobowego) dla składek społecznych i 270,40 zł dla składek zdrowotnych. Łącznie nieco ponad 400 zł. Jeśli to dla Ciebie naprawdę dużo, to nie zakładaj firmy, bo zakładanie, że się tyle nie zarobi, nie wróży Ci zbyt dobrze.

DG a “etat”

I teraz warto jeszcze poruszyć zakładanie firmy specjalnie dla pracodawcy, który po prostu nie chce dać Ci umowy o pracę. Jeśli nie planujesz teraz rozkręcać swojej firmy po godzinach i DG byłaby tylko dla Twojej “wypłaty” – porządnie się zastanów. Bo potem wyjdzie tak, że przez 2 lata pracy “na etacie” (na DG) zmarnujesz swój “mały ZUS” na pracodawcę, a gdy odejdziesz na swoje, od razu zaczniesz od “dużego ZUS-u”, a więc od prawie 1000 zł. U mnie wyszło jeszcze inaczej – 2 lata małego zusu przeleciały, potem przez parę miesięcy płaciłam duży, jeszcze u poprzedniego pracodawcy, po czym przeszłam typowo na etat (umowa o pracę) zostawiając sobie działalność gospodarczą, ale opłacając samodzielnie już tylko składkę zdrowotną.

A co Ty sądzisz o zakładaniu działalności gospodarczej?