Użyj ← → (strzałek), żeby przeglądać
Remigiusz Witczak, blog Oszczędzanie
Jak wygląda mój dzień pracy? Wstaję zazwyczaj późno, bo około 9.00 i daję sobie czas by „dojrzeć” do porannych obowiązków. Godzina, nawet dwie spokojnego zjedzenia śniadania, wypicie kawy (piję bezkofeinową), potem zerknięcie w internet. Zazwyczaj około 10.00-11.00 rozpoczynam pracę, która potrafi się ciągnąć do 21.00. Potem spokojnie – kolacja, przeczytanie czegoś, czasem coś w TV, choć ostatnio coraz mniej go oglądam. Jeśli chodzi o samą pracę – pracuję dosłownie minutę drogi od domu. W tej chwili najwięcej czasu poświęcam administracji firmy oraz komputerom, co daje mi dużo przerw do wykorzystania dla rodziny, na obiad, aby blogować, na trening, który niestety sobie ostatnio odpuściłem, ale generalnie jest on gdzieś wciśnięty w mój dzień pracy.

Praca blisko domu? Jest to zabieg celowy. Mieszkając wcześniej w metropolii doskonale poznałem smak dojazdów do pracy. Obserwując znajomych, którzy średnio 4h dziennie poświęcają na dojazd do pracy i z powrotem cieszę się, że sam sobie tego oszczędziłem. Uważam to trochę za niepotrzebną stratę czasu i w pewnym sensie sponiewieranie człowieka. Myślę, że w piątek po całym tygodniu mordęgi większość Czytelników się ze mną zgodzi.

Jednak coś za coś – mój luźny tryb pracy i ogólne nieprzemęczanie się powoduje konieczność pracy w soboty – jestem jednak do tego przyzwyczajony.

Użyj ← → (strzałek), żeby przeglądać