Ostatnio było ciągle biznesowo. To dziś inaczej. Za oknami chyba ze 100 stopni, wiatrak w biurze nie daje rady. Na fejsie wall przepełniony już zdjęciami ludzi z wakacji. Ja dopiero w sierpniu i wrześniu. Więc muszę jeszcze poczekać. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby napisać tekst o tym, w jaki sposób obniżyć koszty swoich podróży, zatem poniżej przedstawiam sposoby na tanie podróże.

Świat wydaje się dzisiaj być dosłownie na wyciągnięcie ręki. Pojechać można niemal wszędzie, do najdalszych zakątków globu, łącznie z Antarktydą i biegunem północnym. Ale każdy taki wyjazd wiąże się z wydatkami, nierzadko bardzo wysokimi. Czy można je w jakiś sposób zredukować?

Travelist, Groupon

To dwa serwisy, od których zaczynam kupowanie noclegów na nasze weekendowe wypady. Wolę ten pierwszy, bo od razu wiadomo, które terminy są wolne (w Grouponie najczęściej trzeba dodatkowo dzwonić i pytać o rezerwację, a ja – nie dość, że nie lubię rozmawiać przez telefon, to chcę od razu wiedzieć, jaki termin jest wolny). Można naprawdę zaoszczędzić na noclegach w hotelach – i to widać, bo łatwo porównać ceny z oficjalnymi na stronach.

Nawet jeśli np. cena samego noclegu jest taka sama, to w tego typu serwisach dostaniesz w cenie wyżywienie (np. śniadanie i obiadokolację z trzema daniami) czy np. zabiegi do SPA (które, ja wiadomo, tanie nie są).

Trivago, Booking

Celowo rozdzieliłam te dwa punkty, bo trivago czy booking różni się mocno od travelist czy grupona. Polecam je wszystkim, którzy chcą jechać w konkretne miejsce, ale szukają najniższej ceny (trivago) lub jadą w miejsce typowo biznesowe i szukają noclegu w określonej lokalizacji (booking).

Trivago pomoże Ci znaleźć takie miejsce w sieci, w którym Twój konkretny hotel będzie najtańszy (przy dokładnie tych samych parametrach noclegów).

AirBnB

To kolejna ze stron, na której można znaleźć tani nocleg. Ale charakteryzuje się zupełnie innym sposobem – tutaj wynajmujemy mieszkania/apartamenty, które ktoś zamieszcza prywatnie. Serwis pobiera opłatę za obecność tam zarówno od osób, które się ogłaszają, jak i od szukających. Mimo to – to nadal fajne miejsce, żeby w dobrej cenie znaleźć mieszkanie w miejscu, do którego chcemy się wybrać.

Wyjazd po sezonie

Kto powiedział, że greckie czy włoskie zabytki trzeba zwiedzać koniecznie podczas wakacji? Będą one równie piękne także w listopadzie, a wtedy przynajmniej jest znacznie taniej, są mniejsze tłoki i do tego łatwiej znaleźć wygodny nocleg. Oczywiście, trzeba się liczyć z nieco gorszą pogodą, ale z drugiej strony, przy niższych temperaturach wędrowanie po turystycznych szlakach jest bardziej komfortowe niż w trakcie upałów, co najwyżej troszkę zmokniesz, mniej się opalisz i nie popływasz w morzu. Wrzesień to miesiąc, który moim zdaniem jest doskonałym kompromisem – jest jeszcze odpowiednio ciepło (a na wyspach greckich jeszcze upalnie), a ceny są już znacznie niższe niż w lipcu czy sierpniu. Zatem jeśli nie masz dzieci w wieku szkolnym wybierz wrzesień lub maj – to doskonałe sposoby na tanie podróże.

Nietypowe destynacje

Paryż, Rzym, Barcelona – im bardziej popularny kierunek, tym więcej turystów i tym wyższe wydatki. A na tych doskonale znanych lokalizacjach poznawanie świata przecież się nie kończy. Przy mniejszym budżecie warto wybrać się w miejsce jeszcze przez turystów nieodkryte. Dzięki temu lepiej poznasz prawdziwą kulturę i obyczaje mieszkańców danego regionu, a pięknych widoków nie popsują setki samochodów i ogromne grupy wycieczkowe.

To samo z wyjazdem nad morze. Chorwacja za droga i zbyt zatłoczona? Wybierz sąsiednią Czarnogórę. To samo morze, taka sama pogoda, może nie takie luksusy, ale za to ciekawszy, lokalny folklor jeszcze niezepsuty przez masową turystykę.

Ale i w krajach typowo turystycznych da się znaleźć sympatyczne miejsca na uboczu, z dala od głównych kurortów. Będzie tam taniej i spokojniej, a i okolica z reguły jest wtedy ładniejsza, zdominowana przez tradycyjną zabudowę, a nie hotelowe molochy.

Pokochaj kempingi

Nocleg to jeden z najwyższych kosztów związanych z wyjazdem wakacyjnym. Ale przecież nie trzeba spać w hotelu, można przerzucić się na namiot czy domek campingowy. Trochę mniej komfortu, to prawda, ale za to znacznie ciekawsza przygoda. I co ważne, pole namiotowe dzisiaj to nie odludzie odcięte od cywilizacji. Na takim polu jest bieżąca woda, toalety, możliwość ugotowania obiadu. Nawet z małymi dziećmi łatwo sobie poradzić. A są to typowe sposoby na tanie podróże.

Własny namiot można też rozbić na prywatnej posesji; właściciele domów na terenach odwiedzanych przez turystów chętnie godzą się na udostępnienie kawałka ziemi za niezbyt wysoką opłatą.

Zamiast namiotu sprawdzi się także przyczepa kempingowa, cieplejsza, z większymi wygodami. I wciąż znacznie tańsza od pokoju hotelowego.

Tania podróż

Dojazd do miejsca wypoczynku potrafi pochłonąć jedną trzecią wakacyjnego budżetu, przy dalszych kierunkach są to jeszcze wyższe kwoty. Ale od czego jest internet? Wyszukanie taniego lotu zajmuje trochę czasu, ale wysiłek ten na pewno się opłaci, bo w sieci można znaleźć bilety w naprawdę okazyjnych cenach. Lot do dowolnego miasta Europy można mieć za mniej niż 200 złotych, po sezonie za niecałe 100 zł.

Często wystarczy zarezerwować bilet z dużym wyprzedzeniem, np. pięć miesięcy naprzód, gdy stawki są bardzo niskie. Są też oczywiście opcje last minute, choć o te jest coraz trudniej, zwłaszcza w sezonie. Sporą obniżkę ceny biletu uzyskasz decydując się na loty łączone, np. z 3 przesiadkami, oraz na loty w najmniej atrakcyjnych godzinach, warto też szukać lotów z mniejszych lotnisk, obsługujących tanie linie lokalne. Parę godzin niewygody, ale w kieszeni zostanie kilkaset złotych. Pytanie – czego oczekujesz – ja bym wolała jednak zapłacić więcej i unikać przesiadek 🙂 No ale jakby nie patrzeć, to dość hardkorowe, ale skuteczne sposoby na tanie podróże.

Na tej samej zasadzie znajdziesz tanie połączenie kolejowe. Pociągiem dotrzesz do każdego europejskiego państwa, a jak sprytnie połączysz tani lot z tanim przejazdem kolejowym, do wymarzonego miejsca dotrzesz dosłownie za grosze.

Oszczędności na dojazdach przyniesie również podróż wynajętym w kilka osób pojazdem. Można też próbować łapać stopa, ale wtedy trzeba więcej uwagi poświęcić kwestiom bezpieczeństwa, żeby okazyjna podwózka nie zakończyła się nieprzyjemnościami.

Żywienie u tubylców

Restauracje w miejscowościach wypoczynkowych są drogie, bo nastawiają się na turystów. Jeśli nie masz możliwości samodzielnego szykowania posiłków, szukaj knajpek na uboczu, do których chodzą głównie mieszkańcy. Tam ceny są niższe, a do tego kuchnia bardziej lokalna, a nie szykowana pod kątem obcokrajowców.

Zakupy spożywcze też warto robić z dala od ośrodków turystycznych, w tanich dyskontach na peryferiach albo osiedlowych bazarkach dla tubylców. Po prostu, im dalej od szlaków uczęszczanych przez turystów, tym taniej. A nierzadko i znacznie smaczniej.

Udawaj nie-turystę

W wielu miejscach turysta płaci więcej tylko dlatego, że jest turystą. Dlatego warto wtopić się w lokalną społeczność, a choć język zdradzi, że nie jesteś tutejszy, wystarczy brak obnoszenia się ze swoją podróżniczą misją, by np. za taksówkę zapłacić nawet o połowę mniej.

Szukaj tanich atrakcji

W miejscowościach turystycznych zawsze organizowane są jakieś darmowe atrakcje, np. tydzień z lokalną sztuką albo bezpłatna wycieczka po parku narodowym z przewodnikiem. Muzea, koncerty, festiwale, zamki – każda taka turystyczna atrakcja ma swoje „darmowe godziny” albo tańsze dni, trzeba to tylko sprawdzić przed wyjazdem i dostosować swój plan zwiedzania do korzystnego cennika.

Wyjazd w grupie

Paczka znajomych zawsze wyda na wyjazd mniej. Tańsze grupowe noclegi, zrzutka na dojazd, wspólne zakupy jedzenia. I do tego jest bezpieczniej, bo ryzyko, że mało przyjaźnie nastawieni autochtoni zechcą zrobić krzywdę większej grupie ludzi, jest mniejsze.

Aplikacje dla podróżników

Aplikacje turystyczne na smartfony to znakomita baza przydatnych informacji. Dzięki takiej aplikacji można się szybko dowiedzieć, że np. zwolnił się tani nocleg, a w słynnej galerii bilety są w promocyjnej cenie. Aplikacja podpowie, jak zaplanować daną trasę żeby oszczędzić na kosztach, gdzie tanio się stołować, które hostele są godne polecenia. Po prostu bardzo praktyczne porady.

Aplikacje są za darmo, ale czasami mogą być one dostępne tylko w języku angielskim.

Pracowity urlop

Praca podczas wakacji? Czemu nie. Jeśli pracujesz zdalnie, możesz połączyć pracę z wypoczynkiem. Zwłaszcza gdy chcesz wyjechać do kraju, w którym koszty utrzymania są bardzo niskie – Twoje zarobki wystarczą na super wakacje, nawet jeśli poświęcisz na pracę tylko 4 godziny dziennie.

Możesz też zarobić na przykład na robieniu zdjęć i opisywaniu tras wycieczkowych. Musi to być jednak bardzo ciekawa i oryginalna relacja, bo takich podróżników-reporterów jest coraz więcej, więc trzeba się jakoś z tego tłumu wyróżnić.

Częściowy zwrot kosztów wyjazdu potrafi też zapewnić sprzedaż miejscowych towarów. Kupujesz po prostu rzeczy charakterystyczne dla danego miejsca i odsprzedajesz je z zyskiem po powrocie do domu, ale uwaga – dla własnego bezpieczeństwa zawsze sprawdź, czy wszystko można wywozić i w jakiej ilości, żeby nie było problemu z celnikami.

Wymiana domów

Zasada jest prosta – udostępniasz komuś swój dom, a w tym czasie mieszkasz u niego. Zamiana trwa tak długo, jak się umówicie. Chętnych na wymianę domu znajdziesz na specjalnych portalach turystycznych, rodem ze stanów zjednoczonych.

Można też inaczej. Zapraszasz kogoś do siebie na tydzień, potem ten ktoś przyjmuje Ciebie u siebie. Albo zatrzymujesz się u kogoś w domu w zamian za jakąś pomoc, np. przy opiece nad dziećmi albo przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego.

Są to dość innowacyjne i nietypowe sposoby na tanie podróże.

Poszukaj sponsora

Jeśli planujesz nietypową podróż, możesz poszukać sponsora, który wyprawę sfinansuje (bez podtekstów). Nie jest to łatwe, bo podróżników przybywa, a nie każdy pomysł jest na tyle interesujący, by jakaś firma chciała wyłożyć na ten cel swoje pieniądze. Najłatwiej będzie zrobić to w ramach akcji charytatywnej – Ty deklarujesz, że coś zrobisz, np. przepłyniesz kajakiem wielką rzekę, a sponsor za wypełnienie tego wyzwania wpłaci określoną kwotę na wskazany cel i pokryje wszystkie koszty wyprawy.

Pomysłowość w cenie

Tanie podróżowanie jest możliwe, ale wymaga kompromisów. Elastyczności w doborze terminu, a nawet lokalizacji, bo może się okazać, że w wybranym terminie jednak bardziej się opłaci pojechać w miejsce X, a nie Y. Trzeba też podjąć pewien wysiłek i zrezygnować z paru wygód, co jednak w ostatecznym rozrachunku na pewno się opłaci, jako że niesamowitych wspomnień nie da się kupić za żadne pieniądze.

A jakie są Wasze sposoby na tanie podróże?