Dostałam od czytelnika maila z pytaniem:

Treść wiadomości:

Cześć,
Chciałbym zapytać się Ciebie czy prolink jest nadal opłacalny, sprzedaje się powierzchnia jakoś?

Dodałem 3 strony z pr3, domeny ponad 2 lata i raptem przez miesiąc sprzedałem 3 linki….

Pozdrawiam!

Myślę, że warto będzie odpowiedzieć na łamach bloga, bo może to zainteresować więcej osób. To naprawdę dobre pytanie.

Uczestniczę w programie Prolinka już chyba ponad 2 lata, przez ten czas zarobiłam kilka tysięcy złotych – ustalenie czy to mało, czy dużo, pozostawię Wam. Kiedyś codziennie na moje konto Prolinka spływało 20 zł. Potem Prolink zmienił regulamin bez informowania o nim uczestników. Zmiana polegała na tym, że Prolink może sobie wziąć 5% wszystkich podstron dodanych serwisów i wyświetlać tam sobie, nieodpłatne linki. “No cóż, nie jest źle, 5% to niewiele” – pomyśleliśmy. Ale niestety okazało się, że w praktyce jest inaczej. My, jako wydawcy, możemy sprzedawać powierzchnię tylko na stronach z Page Rankiem co najmniej 0 i tylko takie strony wyświetlają się nam w panelu. Zatem możemy mieć 500 podstron z PR większym bądź równym 0, a wszystkich łącznie 2000. I Prolink te swoje 5% bierze z całkowitej liczby podstron, czyli sumarycznie, 5%=100. I to Prolink decyduje, w którym miejscu, weźmie sobie darmowe linki. I może sobie wziąć te linki właśnie z podstron o wyższym Page Ranku… Przez co nam, z 500 podstron, zostanie do sprzedaży tylko 400 (źródło).

To jedna kwestia. Druga jest taka, że Prolink również nie informując o tym wydawców, zwiększył termin płatności z 14 do 21 dni. A i ten termin się opóźnia (u mnie ostatnio o ponad tydzień). Doszło do sytuacji, że musiałam zapłacić VAT i podatek dochodowy za fakturę wystawioną Prolinkowi znacznie wcześniej, niż dotarł od nich przelew. Ponaglanie ekipy nic nie dawało. Raz tylko usłyszałam, że prezez musi zatwierdzać wszystkie przelewy wychodzące. “Oj coś się źle dzieje” – pomyślałam – “skoro najważniejsza osoba w firmie musi przyglądać się przelewom dla małych wydawców”. No ale OK. Pozostało mi czekanie. Przelew w końcu przyszedł, po jakichś 30 dniach. Teraz boję się zlecać kolejny 🙂

Kolejna sprawa. Kilka miesięcy temu, gdy przypominałam się o zapłacie, otrzymałam informację, że przelew nie może zostać zlecony, bo niektóre linki się nie wyświetlają. I tu się zdenerwowałam, bo:
a) jak się nie wyświetlają, to od razu wypada mi o tym napisać, a nie czekać, aż sama będę się dopraszać o przelew.
b) jak się nie wyświetlają, to kwota proporcjonalna powinna zostać odjęta z bieżącego konta.
Wiecie, ile linków się nie wyświetlało? 2. Słownie: dwa. I gdybym ich nie poprawiła, możliwe, że dziś nie dostałabym kasy (a VAT i dochodowy musiałabym zapłacić:).

Idziemy dalej. Żeby nie było, że są same minusy. Plusy też są. Dalej można tam zarabiać. Mniej niż kiedyś, ale z braku laku (Prolink ma praktycznie monopol), zawsze coś. Pamiętam czasy, gdy na pierwsze święta Bożego Narodzenia w okresie działania Prolinka, przysyłali wydawcom koszulki… Ech, to były czasy 🙂

I na koniec jeszcze odpowiedź na pytanie Tomka – to bardzo dziwne, że z takimi stronami sprzedałeś tylko 3 linki. Ale: Ile podstron mają Twoje strony? Jaki jest ich Page Rank? A może ustawiłeś za wysokie stawki? Pytań jest wiele…