Jak pewnie zauważyłeś, ostatnio trochę się gubiłam z wyglądem bloga. Najpierw zmieniłam go na inny blogowy, ale miał masę błędów. Potem pojawił się pomysł na magazyn, ale ten nie spotkał się z sympatią czytelników (Bogusz, Ty głównie wskazałeś problem). No i docelowo stanęło na tym. I liczę, że przez najbliższy czas się nie zmieni. Mam nadzieję, że się Wam podoba.

Mnie bardzo, i w końcu wróciła mi chęć do pisania.

Nie dałam rady się tu pojawić przez święta, bo za dużo się działo. Dopiero teraz mam trochę czasu by sobie wszystko uporządkować. Wcześniej udało mi się jedynie czytać podsumowania innych blogerów (co było bardzo motywujące). Zatem już biegnę i nadrabiam.

Co wydarzyło się w moim życiu w 2015 roku?

  • Nie był to przełomowy rok w moim życiu pod względem zawodowym, bo nadal pracuję w tym samym miejscu i na tym samym stanowisku (już dwa i pół roku). Nie oznacza to jednak niczego złego 🙂 Po prostu jeszcze mi tu dobrze.
  • Zrealizowałam cel dotyczący wysokości zarobków, co roku postanawiam sobie, że będę chciała osiągnąć dany pułap i w tym roku mi się to udało. Ciekawe, jak będzie w przyszłym. Z obecnego pod tym względem jestem bardzo zadowolona.
  • Udało mi się sprawnie rozkręcić ClueGroup, klientów jest coraz więcej, zadania coraz fajniejsze. I udało się trochę odbiec od postrzegania naszej agencji jako agencji SEO, bardziej w stronę firmy zajmującej się marketingiem internetowym kompleksowo (SEO, SEM, Social Media, Content Marketing, a przede wszystkim, co mnie najbardziej cieszy – zajęłyśmy się tworzeniem stron internetowych).
  • Udało mi się mocno podszkolić w prowadzeniu e-commerce. Mimo że pelnamicha.com nie ma po 10 zamówień dziennie, to dzięki niej nauczyłam się w biegły sposób obsługiwać e-sklepy na silniku prestashop, WooCommerce i aktualnie Redcart. Nauczyłam się wiele – jak zwiększać konwersję, jak badać to, co w sklepie robią użytkownicy, a także zwiększyła się moja wiedza z samej budowy tych sklepów. Teraz śmiało mogę już służyć konsultacjami w tych kwestiach. Potrzebujesz? Napisz.
  • Prywatnie, we wrześniu nagle i niespodziewanie zmarł mój tata, co bardzo mocno mną wstrząsnęło. Nami wszystkimi. Bardzo dziwnie jest nagle żyć bez jednego rodzica. Ciągle wspomnienia, ciągle myśli, że coś tam tata miał jeszcze zrobić itp. Ale trzeba się trzymać.
  • Niestety nie byłam w tym roku nigdzie na wakacjach, mimo że w planach były dwa dłuższe wypady. Udało się za to zaliczyć krótkie wypady – zarówno nad morze, jak i w góry.
  • Udało mi się rzucić palenie. Od kwietnia nie zapaliłam ani jednego papierosa. To chyba coś, czym naprawdę warto się chwalić.
  • W życiu osobistym wszystko świetnie, 10 miesięcy temu pojawiła się u mnie nowa miłość i tak już została 😉

pencil-1067670_1280

Jakie mam plany i cele na 2016?

  • Zbliża się przeprowadzka, moje mieszkanie pójdzie na wynajem (Eksperci od życia z wynajmu poszukiwani ;P). Pojawiły się rozkminy, czy wynająć je rodzinie i mieć z tego mniej pieniędzy, czy może wynająć każdy pokój oddzielnie. Wszystko zmierza ku temu drugiemu.
  • Chcę rzucić etat. Teoretycznie dałam sobie pół roku, ale różnie to bywa. W Wirtualnej Polsce pracuje mi się bardzo dobrze, ale powoli zaczyna mi po prostu brakować czasu. Muszę wybrać między dalszą karierą na swoim lub na etacie (nie oszukujmy się, znacznie wolniej się rozwijającą). Musiałabym się liczyć z chwilowym obniżeniem zarobków, ale cóż – trzeba zainwestować i zaryzykować. Jako osoba z dużym doświadczeniem liczę, że szybko to nadrobię (Nie szukacie agencji marketingu internetowego?:). No i nie mogę się doczekać tego, że sama sobie dyktuję, kiedy pracuję, mimo że i tak nie chcę docelowo pracować w domu.
  • Chcę na całego rozkręcić pełną michę. Na razie cel to 10 zamówień dziennie. Aktualnie przechodzi ona duże metamorfozy, zgłoszenia gdzie się da, rozbudowę asortymentu i wielkie strategie marketingowe. Widzę w tym duże szanse.
  • Chcę mocniej poświęcić się blogowi. Ale obawiam się, że to dopiero po zrealizowaniu punktu drugiego.
  • Planuję również odłożyć dość dużą sumę pieniędzy, do realizacji tego celu potrzebne mi jest trzymanie się excelka, w którym rozpisałam wszystkie maksymalne wydatki na poszczególne kategorie. Ciekawe czy mi się uda, trzymaj kciuki.

leaving

Z czego nie jestem zadowolona?

Niestety wciąż nie jestem zadowolona ze swoich oszczędności. Zarabiam znacznie więcej niż mogłabym odłożyć, a jednak nie zawsze się to udaje. Dlatego też w 2016 będę się naprawdę mocno starać, żeby troszkę jednak zacisnąć pasa.

Nie jestem też zadowolona z tego, że nie udało mi się nigdzie pojechać na wakacje, bo niestety, ale czuję, że z tego powodu nie jestem w pełni sił. Na szczęście to szybko zostanie nadrobione, bo 9 stycznia lecę na kolejną wyspę kanaryjską.

A jak tam 2015 u Was? 🙂