Wpis trochę inny niż wszędzie, gdzie gloryfikuje się używane samochody i twierdzi, że wyjechaniu nowym samochodem z salonu traci się 30% wartości. Ja napiszę dziś o tym, dlaczego akurat warto kupić nowiutki, pachnący samochód. A taki właśnie trafia na moją listę celów (myślę, że kupię go w okolicach listopada 2014).

Tak się składa, że w zeszły weekend spędziłam trochę czasu w salonach Toyoty i Forda. Miałam dużo czasu, by zapoznać się z poszczególnymi modelami, cenami i opcjami dodatkowego wyposażenia samochodów. Poniżej moja krótka lista rozkmin.

  • Kupuj samochody z wyprzedaży rocznika. Można na tym realnie zaoszczędzić (Toyota Yaris mojej mamy – 6 tysięcy złotych, Ford Fiesta mojego brata – 11 tysięcy). Im droższy samochód, tym większa oszczędność.
  • Kupując w salonie, możesz wybrać wszystko, na co masz ochotę, w tym kolor, standard wyposażenia wewnętrznego itp. Kupując używane, godzisz się na samochód taki, jakim jest.
  • Sprzedawcy w salonie naprawdę mocno zależy na prowizji, dlatego dorzuci Ci jeszcze rok gwarancji (Ford), opony zimowe (Ford, Toyota), czy znacznie obniży cenę na czujnik parkowania tyłem (Toyota). No dobra, dorzucą Ci jeszcze dywaniki, które normalnie kosztują (?!) 200 zł.
  • Jako pierwszy kierowca nowego samochodu to Twoje stopy przystosowują się do pedałów i pozwalają od samego początku na ekonomiczną jazdę. Przy kupnie używanego, nie wiesz, jak bardzo będzie zjechane sprzęgło.
  • Nowy samochód jest nowy. Więc z założenia nie powinien Ci się zepsuć. A jeśli już – masz gwarancję. Do tego oszczędzasz na przeglądach, bo na początku nie jeździsz na nie co roku. No, co innego, jak masz 7 lat gwarancji, to może się okazać droższe niż jej brak.

A jakie Ty widzisz plusy kupna samochodu z salonu?

Ja najprawdopodobniej będę brała samochód w leasing (optymalizacja kosztów), więc wiem, że największy wybór samochodów będzie właśnie w salonach  z nówkami. I kolejna sprawa – odliczę sobie 50% VAT-u, a auto nie będzie miało kratki. I sama zdecyduję, jaki będzie miało kolor lakieru, a jaki tapicerki.