Dostałam mail od czytelniczki, która zastanawia się nad założeniem firmy.

Jako że jej pytania są dość neutralne i pewnie zadaje je sobie znacznie więcej osób, spytałam Dagmary, czy nie będzie miała nic przeciwko, jeśli odpowiem na nie na łamach bloga.

Zacznijmy od treści:

Dzień dobry,

Przeglądając internet natrafiłam  na bardzo interesujący blog- Pani blog, który spowodował iż zdecydowałam się na kontakt z Pani osobą.

Już od dłuższego czasu noszę się z zamiarem założenia własnej firmy ale …zupełnie nie wiem od czego zacząć… Wiem-brzmi to dość infantylnie ale pozostawiona sama sobie czuję się dość zagubiona w tej materii.

Jestem absolwentką Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu kierunku edukacji artystycznej co sprawiło, iż obecnie uczę w szkole. Z edukacją związana jestem od “ładnych” paru lat. Jednak stwierdziłam, że nie jest to tzw. “moja bajka”. Podjęłam się więc studiów na Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych na Wydziale Architektury Wnętrz. Jestem również członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Staram się ( kiedy tylko mogę) malować. Jest to moją pasją. Podjęłam się również,współpracy z dwiema galeriami ale sprzedaż prac to nie taka prosta sprawa… No właśnie… czy aby aż tak trudna ? Chciałabym się o tym przekonać otwierając własną firmę. Nie wiem jednak, jak się do tego zabrać. nie chodzi mi tu o pomysł a o techniczne wsparcie.

Znalazłam ciekawą platformę internetową, która pomaga w prowadzeniu własnego sklepu internetowego ale warunkiem jest założenie własnej firmy. Nasuwa mi się zatem  wiele pytań związanych z tym tematem, na przykład: jakie składki powinnam płacić jako artysta i pracująca jednocześnie w szkole na etacie? Jaką wybrać formę opodatkowania? Czy mogę zacząć prowadzić firmę ” na próbę”? Czy skorzystać z pomocy Inkubatorów Przedsiębiorczości? Ogólnie rzecz biorąc potrzebuję wsparcia a nie wiem, kto mógłby mi w tym profesjonalnie pomóc?

 Wiemy więc, że:

  • Dagmara uczy w szkole
  • Maluje i chciałaby sprzedawać swoje prace
  • Podjęła współpracę z galeriami
  • Chce założyć firmę
  • Chce prowadzić sklep internetowy

Pyta o:

  • Wysokość składek
  • Formę opodatkowania
  • Prowadzenie firmy “na próbę”
  • Inkubatory przedsiębiorczości

Domyślam się, że podobne pytania stawia sobie wielu początkujących przedsiębiorców. A pewnie jeszcze więcej osób się przez to blokuje, bo to dość przytłaczające. Ale spokojnie, jak się ze wszystkim oswoi, to nie jest wcale tak źle. No to zaczynamy

Składki ZUS

Jako że Dagmara pracuje w szkole, to zakładam, że ma umowę o pracę. I zakładam również (bo to warunek do tego co dalej napiszę), że zarabia więcej niż minimalna krajowa. Biorąc pod uwagę, że nauczycielskie pensje są oficjalne, to jest to raczej pewne. W takiej sytuacji, przy prowadzeniu działalności gospodarczej Dagmara nie musi opłacać składek na ubezpieczenie społeczne (robi to za nią szkoła). Opłaca jedynie składkę na ubezpieczenie zdrowotne – w 2015 – 279,41 zł. Koszt jest więc niewielki. Gdyby Dagmara nie zarabiała minimalnej krajowej, musiałaby dodatkowo opłacać składki na ubezpieczenie społeczne.

Forma opodatkowania

Tutaj pojawia się pytanie o koszty i o różnicę między kosztami a sprzedażą. Jeśli np. Dagmara będzie wydawała duże kwoty na materiały – płótna, farby itp. oraz inne produkty, które będzie mogła uwzględnić jako koszt uzyskania przychodu, najlepiej jeśli zdecyduje się na zasady ogólne (18 i 32% stawki podatku w oparciu o progi) lub podatek liniowy (stały podatek 19%). Jeśli koszty będą niskie i nieregularne, lepiej będzie zastanowić się nad ryczałtem. Byłaby to wtedy stawka 5,5%, bo to działalność wytwórcza. Bardzo prawdopodobne jest to, że to właśnie ryczałt byłby najbardziej opłacalny.

Prowadzenie firmy “na próbę”

Nie ma czegoś takiego, jak prowadzenie firmy na próbę. Można jednak podciągnąć pod to preferencyjne składki ZUS, które płaci się przez pierwsze dwa lata prowadzenia działalności gospodarczej. Ale jako że obniżone są składki na ubezpieczenie społeczne, to to nie wchodzi w grę w przypadku Dagmary.

Należy tu zastanowić się nad tym, czy po prostu nie warto założyć tej firmy i nie spróbować. W końcu koszty nie są wysokie. Pytanie tylko, czy Dagmara wiąże przyszłość z pracą w szkole przez dłuższy czas. Napisała, że to nie jest “jej bajka”, więc pewnie nie. Bo jeśli założy teraz firmę na próbę, to nie wypali, a potem rzuci pracę w szkole i będzie chciała firmę otworzyć na nowo, to już nie skorzysta z tzw “preferencyjnego ZUS-u”, bo warunkiem do skorzystania z tej opcji jest nieprowadzenie firmy przez ostatnie 5 lat.

Więc to tak naprawdę kwestia ryzyka – Dagmaro, dopóki nie zaryzykujesz, nie przekonasz się 🙂

Inkubatory przedsiębiorczości

Jedną z opcji spróbowania swoich sił w prowadzeniu firmy są też inkubatory przedsiębiorczości. Ale. Tak naprawdę nie uczą one prowadzenia firmy stricte, bo wszystko zrobią za Dagmarę. Ty tylko sprawdzi czy sprzeda to, co będzie tworzyć. Miesięczny koszt to 250 zł. Ale wydaje mi się (nie mam pewności), że wtedy narzuca się rozliczanie w podatku liniowym, bo tak naprawdę “przyszywa się” do inkubatorów, nie prowadzi się własnej firmy. Wtedy będzie to znacznie mniej opłacalne niż ryczałt.

Podsumowanie

Moim zdaniem bez ryzyka nie wyjdzie się ze swojej strefy komfortu i nie osiągnie się sukcesu. Dlatego ja na miejscu Dagmary pewnie spróbowałabym z tą firmą. Ale wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić.

Dagmara, nie wiem, czy wystarczająco odpowiedziałam na Twoje pytania, w razie czego – śmiało dopytuj!

A co Ty myślisz?