Zakupy to jedna z wielu codziennych czynności. Dostarczają niezbędnych produktów, potrafią też być źródłem przyjemności, ale  <tu następuje ruszanie palcem wskazującym na dźwięk ‚tititi’> i kłopotów. Po czym poznać, że masz z nimi problem? Jest kilka symptomów, które powinny sprawić, że w Twojej głowie zaświeci się czerwona lampka – rosnące trudności z dopięciem budżetu domowego, uleganie promocjom, bieganie od wyprzedaży do wyprzedaży czy kierowanie się w sklepach emocjami. Zobacz najpopularniejsze impulsywne zakupy.

Czy pojęcie zakupów impulsywnych jest Ci znane? Jak sama nazwa wskazuje, są to zakupy dokonywane pod wpływem emocji – nieplanowane, nieprzemyślane i niepotrzebne, ale za to pochłaniające mnóstwo pieniędzy, choć pozornie mogą się wydawać niewinnymi drobiazgami (znane jest Ci pojęcie czynnika latee?). Zrezygnowanie z nich to ważny krok na drodze ku odzyskaniu finansowej niezależności i kontroli nad własnym budżetem. Nie jest to co prawda proste, ale konieczne, jeżeli chcesz uniknąć poważnych tarapatów. Zyskasz nie tylko sporo cennych środków, które przeznaczysz na ważne cele, ale również czas i psychiczny komfort. Z jakimi zatem impulsywnymi zakupami warto przystopować? Oto garść przykładów. Które z nich znasz ze swojego doświadczenia?

1. Niezdrowe fast foody

Gdy dopada Cię głód, najchętniej zamawiasz kebaba, burgera lub kurczaki z KFC. Frytki czy hamburger jako szybka przekąska w ciągu dnia to dla Ciebie standard? Wybiegasz z domu bez śniadania i gdzieś w locie kupujesz szybko kawę? Siedzisz w pracy i zapychasz się batonikami? Uważaj, bo to doprowadzi do ruiny zarówno Twój portfel, jak i zdrowie. Nie jest prawdą, że nie masz czasu na przygotowywanie w domu pełnowartościowych posiłków – to tylko wymówka. Po prostu źle organizujesz swój dzień.

2. Zbyt dużo kosmetyków

Twoja półka w łazience ugina się pod ciężarem kremów, balsamów, szamponów, toników itp., ale akurat w drogerii była świetna promocja, a więc co tam, raz się żyje! Albo musisz natychmiast poprawić sobie humor i nabyć dwudziestą szminkę czy jeszcze jeden lakier do paznokci? Zastanów się – naprawdę tych rzeczy potrzebujesz? Przecież spora część z nich i tak trafi do kosza, bo nie zdążyć ich zużyć przed upływem terminu ważności. Nie szkoda Ci pieniędzy? [Pro tip: idź do łazienki i spójrz na opakowania kosmetyków – 3M, 6M, 12M – to symbole oznaczające czas przydatności do użycia po otwarciu. Ile już powinnaś wyrzucić?]

3. Nadmiar ubrań

Przechodzisz obok galerii handlowej, bluzka na jednej z wystaw przykuła Twą uwagę, a zatem wchodzisz do sklepu i ją kupujesz. A potem leży w komodzie, bo nie masz jej do czego założyć. Na nowe kolekcje rzucasz się jak wygłodniały wilk? Koleżance nie odmówisz towarzystwa podczas zakupów, więc przy okazji i sobie coś sprawisz? Na dłuższą metę to droga do nikąd. Mocno uszczuplisz swój portfel, a Twoja garderoba wcale na tym nie zyska, bo większość ciuchów nabytych pod wpływem emocji do niczego Ci się nie przyda.

4. Zbędne zabawki dla dziecka

Na widok reklamowanej w telewizji zabawki Twoje dziecko robi oczy jak spodki od filiżanek? Jak możesz odmówić? Twoja pociecha ma czuć się gorsza od rówieśników? Kupujesz, bo te kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych wydaje Ci się bez różnicy. Masz rację – wydaje Ci się. Ale przecież uśmiech na twarzy dziecka jest bezcenny – co z tego, że po godzinie zabawka się znudzi i wyląduje w kącie? [Pro tip: Często chodzicie po festynach? Po miejscach, gdzie jest mnóstwo niepotrzebnych i ciągle takich samych pierdółek dla dzieciaków? Bierz je z domu, takie, które były „super” dla Twojego dziecka rok temu, na pewno zostały już przez niego zapomniane. Teraz na nowo się z nich ucieszy, jak tak mu te zabawki wręczysz, że pomyśli, że dopiero je kupiłaś].

5. Niepotrzebne gadżety technologiczne

Twoja ulubiona firma wypuściła właśnie nowego smartfona? Tablet na wystawie dosłownie uśmiechał się do Ciebie i błagał, by go kupić? Twój laptop ma zaledwie niecały rok, ale i tak myślisz już o jego wymianie, bo to wstyd mieć takiego gruchota? Ulegasz impulsom i kupujesz – niejednokrotnie na raty, nie myśląc o tym, że taki nabytek szybko Ci się znudzi, a poza tym na rynku znów pojawią się kuszące nowości. To błędne koło – im prędzej je przerwiesz, tym lepiej dla Ciebie. [pamiętaj – to dotyczy nawet nowego etui do komórki].

6.Gazety, których nie czytasz

Ładne zdjęcie na okładce? Tytuł tekstu, który przyciągnął Twój wzrok? A może dodatek do magazynu w postaci np. taniego kosmetyku czy kuponów rabatowych do różnych sklepów, w których i tak nie robisz zakupów? Przecież nie będziesz sobą, jeżeli nie kupisz! Gazetę przekartkujesz, odłożysz i zaraz o niej zapomnisz. Policz tylko, ile pieniędzy tracisz każdego miesiąca w tak niemądry sposób.

Impulsywne zakupy – A co Ty dodasz od siebie? 🙂